KOŁO   PRZEWODNIKÓW   BESKIDZKICH  w   Łodzi
Piosenki z płyty "Dobre niech zostanie" nagranej z okazji
25 lecia przewodnickiego Jurka Świerczyńskiego w listopadzie 2006

plytacd1.jpg (19626 bytes)

                                              DOM NA WZGÓRZU                              Jurek Świerczyński

  G                                                   a
Tam gdzieś na wzgórzu jest mój dom
  C                                                G
Tam gdzieś mieszkanie swoje mam
                                               a
Zaproszę Cię w swój niski próg
C                                  G
I poczęstuję tym co  mam

                                                a
     I Ty tam także możesz przyjść
       D                                          G
     Dla Ciebie miejsce znajdzie się
                                              a
      Więc nie omijaj moich dróg
        D                                        G
      Być może znów spotkamy się

Wokoło pachnie świeży las
I dookoła cisza gra
W tym pustym miejscu zamarał czas
Świat się zadumał tak jak ja

Zadumę przerwał nagle wiatr
Który przyleciał gdzieś zza drzew
A razem z wiatrem przyszła myśl
Że czasem warto dom swój mieć

kwiecień 1984

 

                                                    *****                              sł.Andrzej K.Torbus
                                                                                                               muz.Jurek Świerczyński
                                                  

   a                D                     a
Ciągle nie dosyć, ciągle mało
G                                                a
Tajemnic lasu, zmierzchów w sadzie
                    D                    a
Na górach zima już nieśmiało
G                                                 a
Pierwszy nam szron na włosy kładzie
      A7                                 d
        A my wracamy tu co roku
      G7                                  C
       Każdego lata, każdej zimy
      A7                                     d
        Do tego miejsca ze łzą w oku
      G7                                         C
        Niemądrze jakoś tak tęsknimy
      A7                                      d
       A my jak wierne psy co roku
      G7                                  C
       Każdego lata, każdej zimy
      A7                                       d
       Do tego miejsca ze łzą w oku
      E                                a
       I powracamy i tęsknimy

I trochę głupio, trochę smutno
Zostawić nagle wiatr i Poprad
Pogodę wróży dym na jutro
Nowe się wiersze lęgną w ostach

       A my wracamy tu co roku
       Każdego lata, każdej zimy....

   26 luty 1985

 

                                                  CERKIEW W KUNKOWEJ      słowa Dorota Słaboszewska
                                                                                                                                  muzyka Jurek Świerczyński            

     G                    h
Gdzieś na horyzoncie nieba
C                       D
Za tęczowym drogowskazem
G             h
Ustawiła się wspaniała
    C                  G              D
Z leśnym, beskidzkim pejzażem
           G             H7                   e
          Skąpane w słonecznej zorzy
          C                G                D
          Odbicie w lustrze zachodu
          G           H7          e
          Oblewa ją falą złotą
          C          G                         D
          A ona się przegląda w morzu

Tak już przepiękna stoi
Wiek, a może i dłużej
Czas jej nie niepokoi
Zatrzymał się przed nią w pokorze

          Kłaniają się kopułkom złotym
          Lipy i dęby sędziwe
          I tylko one wiedzą o tym
          Jakie były jej sny prawdziwe

Gdzieś na horyzoncie nieba
Za tęczowym drogowskazem
Ustawiła się wspaniała
Z leśnym, beskidzim pejzażem

          Tchnie cerkiewna tajemnoczość
          W każdym zwykłym słowie
          Ikonostasów rzeczywistość
         O niej prawdę wam powie

   Zakopane sierpień 1983

 

                                                     MANIAK                               Jurek Świerczyński

  a                               E
Kumple juz sie pożenili
                                a
Tylko ja zostałem sam
                           E
Już rodziny założyli
                                      a
A ja wciąż poświecie gnam
                       C                                    d
          I tak chodzę po górach już od wielu lat
                      G                                  C       E
          Na plecaku moim wciąż przybywa łat
                       a                                 d
          I tak chodzę czasem nawet nie wiem gdzie
                        E                                 a
        Gdzie to licho znowu ciągnie mnie

Kumple już się dorobili
Każdy trochę forsy ma
U mnie ciągle stara bieda
Tylko wiatr w kieszeni gra

Kumpli wszystkich wykończyli
Zginął po nich nawet ślad
Dziwnym trafem ja wciąż żyję
I na życie mi się ma

     październik 1983

 

                                                        PIOSENKA                             słowa Marcin Kowalczyk
                                                                                                                                muzyka Jurek Świerczyński

C                      G
Hej ! drogo - matko poprowadź
F                         C
Od krańca do krańca świata
                           C
Niech wybrzmi szara jak chorał
F                 G
Łez zakurzonych zapłata          C        C7
                                         Dla świata

         d              G                  C    C7
          I pozwól szczęśliwie iść
         d             G                 C       C7
          Prosto w ramiona słońca
         d                 G     C                  a
          Drogo nużąca, drogo bez końca
         d                    G            C
          Pozwól nam iść do słońca

Wędrowca porzuć na chwilę
Pod płotem albo nad rowem
W pokorze głowę swą chylę
Daj niech modlitwę wypowiem
                                                Słowem

Dalej przebiegnij jak tęcza
Od krańca do krańca nieba
Nim oplecie mnie szarość pajęcza
Powędruję bo może tak trzeba
                                                Do nieba

słowa 18 lutego 19988
muzyka 22 lutego 1988

 

                                                           Z PODRÓŻY                           Jurek Świerczyński

C                             d
Pogubiły nam się drogi
F                                   C
Gdzieś uciekły dobre dni
                                          d
Ptaki dawno dawno odleciały
F      G               C
I zabrały złote sny 

                          G    F               C     
          Osobna noc, osobny dzień
                        a                   G
          Życie płynie krętą drogą
                       F              G        C
          Może znów spotkamy się

 Dni mijają , lata płyną
Znów zerwano kartę dnia
Jaką życia koleinę
Dobra wróżka dla mnie ma

          Osobna noc, osobny dzień
          Życie płynie krętą drogą
          Może znów spotkamy się

     wrzesień 1986 w pociągu Burgas -Budapeszt na terenie Rumunii

 

                                                           DLA WAS                                  Jurek Świerczyński

  A          D                    A
Dla tej nocy nieprzespanej
                             E                      A
Dla tych drzwi, które zamknął ktoś
                      D                A
Dla tej rosy rano niezebranej
                               E                 A           DEADEA
Dla tych dźwięków i dla tych barw

Dla Was tak licznie tu zebranych
Śpiewam by wyśpiewac jeszcze coś
Coś co w życiu dawno nienazwane
Coś co w życiu wiedzie szary los

Dla tych poranków niedospanych
Dla tych burzliwych dni i lat
Dla tych wieczorów przegadanych
Dzisiaj śpiewam własnie tak

     24 maja 1996

 

                                               DOBRE NIECH ZOSTANIE  
                                                                                                             Jurek Świerczyński

   a                    d     E                  a
Ciągle nowe drogi i nowe marzenia
                      d         G                 a
Tyle gór zdobytych, tyle uniesienia
               d       G                                C
Przeszły lipce, wrześnie, grudnie, maje
a                 d      E                          a
Złe niech znika, dobre niech zostaje

A na niebie ptaki wędrownym taborem
Płyna gdzieś daleko jak iskry wieczorem
Lecz powrócą ptaki i nadzieje
Złe niech znika, dobre niech się dzieje

A przed nami nowe życia połoniny
Blaski oraz cienie, szczyty i doliny
Niech nie gasnie ogień na polanie
Złe niech znika, dobre niech zostanie

     listopad 2006

plytacd2.jpg (35272 bytes)

plytacd3.jpg (56073 bytes)

Koło Przewodników Beskidzkich  w Łodzi