25 kwietnia  2004
Łódzkie Stoki

Tradycyjne powitanie

i po chwili pierwsza opowieśc Ryśka Bonisławskiego ,
o łódzkich wodociagach  zbudowanych na najwyższych wzniesieniach dawnej Łodzi ( 260 m.n.p.m)
Rysiek prowadzi grupe na dawny punkt widokowy na Stokach ( 255 mnpm) by na nim opowiedzieć historię tego miejsca i pokazać pomnik Mariusza Zaruskiego 
Granią nad kopalnią piasku i żwiru weszliśmy na najwyższy tego dnia szczyt ( 273 mnpm)
Wysokość i panorama dobrze wpływają na samopoczucie Justyny;
Mariusz myślami jest już w  górach Małej Fatry , w które jedziemy za kilka dni 
Po nieco księżycowym krajobrazie wszyscy z lubością wchodzimy
w zieleń pól
Gosia Braun wróciła z Anglii i natchymiast dołączyła do nas na szlaku
Wszystkim uczestnikom humory
wyraźnie dopisywały;
bohaterką dnia była pani, która pomimo pewnych trudności przeszła cała trasę na końcu której dostała od współtowarzyszy wędrówki gorące brawa
Na następną wędrówkę po łódzkich górach zapraszamy już 23 maja 2004