plakat.jpg (43570 bytes)       

"Ty z nami wedrujesz dalej"

"Ojciec" nie żyje. Wspomnienie - Witold Tokarski 1909-2003.
ojciec1.jpg (46325 bytes)
Wycieczka szkoleniowa dla Przewodników Beskidzkich z Łodzi   23.10.1982 Przełom Białki.
"Ojciec" w środku w jasnej koszuli,  Jurek Świerczyński ( pierwszy od prawej)

Witold Tokarski 1909-2003
"Ojciec" nie żyje
W czwartek rano, 10 kwietnia, w swoim domu przy ul. Zygmuntowskiej w Nowym Sączu zmarł Witold Tokarski, nestor przewodników karpackich, bodaj najbardziej znany nauczyciel wychowania fizycznego (z przedwojennym dyplomem) w regionie sądeckim. Słynny "Ojciec" miał 94 lata.
Któż go nie znał? Starszy, dystyngowany pan, w czerwonym swetrze z niebieskim paskiem, od dziesiątek lat przemierzał wzdłuż i wszerz karpackie góry. Jeszcze po dziewięćdziesiątce spacerował z żoną Ludmiłą po mieście, uczestniczył w publicznych imprezach. W domu przy ul. Zygmuntowskiej (pełnym pamiątek i obrazów m.in. przyjaciela z Piwnicznej Eugeniusza Cieczkiewicza), a latem w domu nad Popradem w Piwnicznej, spotykała się gremialnie przewodnicka brać. „Ojca” odwiedzali m.in. biskup Józef Gucwa i Stanisław Marusarz, koledzy z górskich wędrówek z Ireną Styczyńską, Władysławem Stenderą i Mieczysławem Bogaczykiem na czele.
Widzieliśmy Go od lat od lat na szlakach turystycznych, w kościołach i muzeach, obiektach zabytkowych i na wąskich, pięknych ulicach miasta. Duchowy "guru" całej przewodnickiej braci, od weteranów po młódź, niezmiennie zafascynowany górami, historią ojczystą, architekturą i sztuką, przyrodą.
Rodem z Gorlic, podczas I wojny światowej wyjechał z rodziną do Czech (stąd się wzięła biegła znajomość języka, którym posługiwał się dzielny wojak Szwejk). Młodość spędził w Klimkówce. Dziś ta okolica znalazła się kilka metrów pod taflą wody zbiornika powstałego po przegrodzeniu zaporą ujarzmionej rzeki Ropy.
Nie ma na Sądecczyźnie przewodnika i działacza turystycznego, który nie zetknąłby się z „Ojcem” np. podczas kursów.
- To właśnie wszczepiał nam z wielką pasją i żarliwością swoje zafascynowanie turystyką, zdolności organizacyjne. Jemu zawdzięczamy stworzenie rodzinnej atmosfery w szeregach przewodników - mówi oddziałowa izby przyjęć, również przewodniczka PTTK Dominika Kroczek.
- Powtarzał nam, że przewodnik z prawdziwego zdarzenia to człowiek lubiący drugiego człowieka, życzliwy, opiekuńczy, dla którego najcenniejszą nagrodą za społeczną pracę jest zadowolenie, uśmiech i radość w oczach uczestników wycieczki. "Ojciec" był wielkim humanistą, człowiekiem na wskroś dobrym, muchy nigdy nie skrzywdził... - zauważa pilotka wielu wycieczek Anna Totoń.
"Ojciec" kochał "każdą górę", ale bodaj najbliższy był mu przypominający beztroską młodość Beskid Niski. Znał na wylot Tatry i Pieniny, spiskie wioski po obu stronach granicznej miedzy, Bieszczady i Karpaty Wschodnie z Gorganami i Czarnohorą.
Piękne, barwne życie. Matura sanacyjna w liceum im. Marcina Kromera w Gorlicach, studia w Krakowie. Przedwojenny magister wychowania fizycznego i higieny (tak stoi czarno na białym w dyplomie Uniwersytetu Jagiellońskiego). Lekkoatleta, pływak. Nauczyciel z powołania, organizował podczas okupacji m.in. tajne nauczanie w Zbarażu, gdzie rzuciła go wojenna tułaczka. Nie potrafił przebywać w jednym miejscu, ciągle wędrowałem, chcąc swoją ciekawość świata przeżywać wspólnie z innymi.
***
Witold Tokarski - ur. 30 września 1909 w Gorlicach, zm. 10 kwietnia 2003 w Nowym Sączu; nauczyciel wychowania fizycznego i wybitny działacz turystyczny. Absolwent Liceum im. Kromera w Gorlicach (1935), mgr wychowania fizycznego i higieny (UJ 1935). Przed wojną uczył w szkołach w Dolinie k. Stanisławowa, Zaleszczykach i Zbarażu. Lekkoatleta, pływak. Uczestnik kampanii wrześniowej. W 1941 ucieka do Nowego Sącza w obawie przed wywózką w głąb Rosji. Nauczyciel wf w II LO im. B. Chrobrego (1945-50) i I LO im. Długosza (1950-70) w Nowym Sączu. Od 1932 w PTT, założyciel Oddziału PTT w Gorlicach. Wytyczył pionierskie szlaki m.in. z Gorlic na Przełęcz Małastowską, ze Stróż przez Szymbark na Magurę, z Krynicy przez Huzary do Wysowej. Przewodnik beskidzki, terenowy i tatrzański, organizator kursów szkoleniowych (wtedy przylgnął do niego przydomek "Ojciec"). Po wojnie związany z Oddziałem PTTK "Beskid", współorganizator rajdów górskich i narciarskich, wycieczek i obozów wędrownych, wysokogórskich przejść tatrzańskich.
JERZY LEŚNIAK
jlesniak@gory.pl

Autor: Jerzy Leśniak (jlesniak@gory.pl)